Często zadawane
pytania

W ramach polityki Unii Europejskiej zakłada się, że zwierzęta hodowlane mają zagwarantowanych pięć podstawowych wolności:

  • wolność od głodu, pragnienia i niedożywienia poprzez zapewnienie dostępu do świeżej wody i pokarmu, który utrzyma zwierzęta w zdrowiu i sile;
  • wolność od urazów psychicznych i bólu poprzez zapewnienie odpowiedniego schronienia i miejsca odpoczynku;
  • wolność od bólu, ran i chorób dzięki zapobieganiu, szybkiej diagnozie i leczeniu;
  • wolność do wyrażania naturalnego zachowania poprzez zapewnienie odpowiedniej przestrzeni, warunków i towarzystwa innych zwierząt tego samego gatunku;
  • wolność od strachu i stresu poprzez zapewnienie opieki i traktowanie, które nie powoduje psychicznego cierpienia zwierząt.

Wolności te są absolutną podstawą funkcjonowania dobrostanu zwierząt w Unii Europejskiej. Aby prawo to było respektowane, w UE funkcjonuje tzw. cross-compliance – wymogi wzajemnej zgodności – w wyniku których każdy rolnik funkcjonujący na terenie Unii musi spełnić co najmniej te same standardy, co te wymagane przez legislację Unii. Dzięki temu, UE posiada jeden z najwyższych standardów dobrostanu produkcji na świecie.

Realizacja 5 wolności opiera się na wielu instrumentach restrykcyjnej kontroli. Nie ma w niej miejsca dla odstępstw od dobrostanu, którego poziom przyjęto dla całego wspólnego rynku. Potwierdzeniem skuteczności tego systemu są kontrole Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, który po przeprowadzeniu wszechstronnych, kompleksowych audytów organów kontroli dobrostanu zwierząt w krajach Unii, nie tylko nie stwierdził istotnych nieprawidłowości, ale również docenił szereg nowych inicjatyw, takich jak np. wprowadzenie grupowego utrzymywania loch prośnych[1].

Unia Europejska jest trzecim co do wielkości producentem wołowiny na świecie – według szacunków Eurostatu w 2019 roku, na obszarze Wspólnoty wyprodukowano ok. 7,94 milionów ton wołowiny. Kraje Wspólnoty odpowiadają średnio za 13% globalnej produkcji wołowiny. Unia Europejska jest również drugim co do wielkości, zaraz po Chinach, producentem wieprzowiny na świecie – według szacunków Eurostatu w 2019 r. w krajach Unii wyprodukowano ok. 24 miliony ton mięsa wieprzowego, co stanowi średnio ok. 21% globalnej produkcji wieprzowiny[1]. Wspólnota jest też światowym liderem w zakresie wytwarzania oraz eksportu przetworów z mięsa wieprzowego. Od 2018 roku unijny sektor produkcji zwierzęcej odpowiada za 45% całkowitej działalności rolniczej, generując produkcję o wartości ok. 168 mld euro rocznie i zapewnia około 4 mln miejsc pracy[2].

Według szacunków Eurostatu[1], w 2019 r. wyeksportowano z Unii Europejskiej prawie 133 mln kg mięsa czerwonego, co czyni UE jednym z największych eksporterów mięsa czerwonego na świecie.

Wołowina z Unii Europejskiej jest wysyłana do wielu miejsc na świecie. Głównymi odbiorcami są Hong Kong (8,5%), Algieria (7,7%), Izrael (6,7%), Ghana (5,8%) i Bośnia i Hercegowina (5,5%). Eksport wieprzowiny z Unii Europejskiej jest również zdywersyfikowany – na europejską wieprzowinę łatwo jest znaleźć dużo chętnych, ze względu na jej jakość. W 2019 r. największym odbiorcą wieprzowiny z UE były Chiny (52,5% eksportu), Japonia (13%), Korea Południowa (7,8%), Filipiny (3,3%), USA (3%) oraz Hong Kong (2,8%).

Jakość mięsa produkowanego w Unii Europejskiej wynika z wysokich standardów produkcji i dobrostanu zwierząt, ograniczenia wykorzystywania antybiotyków, zakazu używania hormonów wzrostu w produkcji mięsa oraz zakazu użytkowania hormonów
i antybiotyków w paszy. Nie bez znaczenia jest też duża transparentność produkcji mięsa, zgodna z zasadą „od pola do stołu”.
Niezależnie od rejonu Unii Europejskiej, wszędzie jest utrzymywany wysoki standard norm i procedur – w ramach wymogów cross compliance (wzajemnej zgodności) każdy rolnik w Unii Europejskiej musi produkować żywność wedle ściśle określonych regulacji wynikających z odpowiednich aktów prawnych. W ramach tych regulacji, każdy rolnik zajmujący się produkcją zwierzęcą w UE jest zobligowany do:

  • utrzymywania zwierząt w warunkach niepowodujących urazów i ich cierpienia;
  • zagwarantowania, że zwierzęta są pod opieką dostatecznej liczby personelu posiadającego odpowiednie kompetencje i kwalifikacje zawodowe;
  • zapewnienia właściwego oświetlenia, dopasowanego do potrzeb zwierząt;
  • otoczenia chorych zwierząt właściwą opieką i wezwania pomocy weterynarza, kiedy sytuacja tego wymaga;
  • dokładnego udokumentowania całej produkcji i przemieszczania zwierząt;
  • zapewnienia ochrony przed warunkami atmosferycznymi;
  • zadbania o to, aby osoby opiekujące się zwierzętami nie zadawały im bólu.

Produkcja mięsa czerwonego w Unii wyróżnia się dużą liczbą kooperatyw i rodzinnych gospodarstw rolnych. Istnieją duże firmy produkcyjne i korporacje, jednak to gospodarstwa rodzinne są fundamentem rolnictwa w Unii Europejskiej.[1] Gospodarstwa te pełnią podwójną funkcję: nie tylko produkują zdrową żywność, ale również zapewniają środki do życia szerokiej grupie europejskich rolników. W wyniku tego, gospodarstwa rolne w Europie są mocno nastawione na długoterminowy, zrównoważony rozwój uwzględniający przyszłość dzieci i następców, którzy przejmują gospodarstwa przekazywane z pokolenia na pokolenie. Nie jest to tylko i wyłącznie chęć krótkoterminowego zysku, tak jak w przypadku ogromnych podmiotów w innych częściach świata.

Dobrym przykładem może być produkcja wieprzowiny w Danii. Podstawą produkcji są tam duże, wyspecjalizowane, wielopokoleniowe gospodarstwa rolne. Nie działają one jednak w pojedynkę – praktycznie każdy rolnik jest członkiem jakiegoś zrzeszenia branżowego. Największa ubojnia i przetwórnia, posiadająca 94% duńskiego rynku jest spółdzielnią zrzeszającą ponad 7 tys. rolników[2]. Tego typu działania stabilizują sektor – w przypadku niższych cen żywca, rolnicy otrzymują odpowiednią dywidendę z uboju. Posiadanie udziału w innych etapach produkcji, daje pewność wysokich standardów – rolnik będzie produkował jak najlepszej jakości żywiec, aby na późniejszych etapach produkcji osiągnąć właściwą opłacalność.

Unia Europejska jest liderem w zakresie zrównoważonej produkcji i przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Dotyczy to również produkcji żywności, a w szczególności produkcji mięsa, w związku z czym rozwiązania niwelujące wpływ branży mięsnej na środowisko są powszechnie stosowane. Przykładem z początku łańcucha wartości jest dyrektywa azotanowa[1] – europejscy hodowcy zwierząt muszą precyzyjnie wykazywać, co się dzieje z produktami ubocznymi produkcji zwierzęcej oraz czy dawka nawozów naturalnych nie przekracza norm przyjaznych dla środowiska. Rolnicy w Europie dbają również o ochronę zasobów genetycznych i zachowanie środowiska naturalnego. W UE istnieje szereg programów pomocowych wspierających hodowle ras zagrożonych wyginięciem oraz wypas zwierząt w ekosystemach, które podupadłyby po wycofaniu z nich zwierząt gospodarskich.

Wraz z realizacją Europejskiego Zielonego Ładu wprowadzone zostaną kolejne rozwiązania czyniące produkcję mięsa jeszcze bardziej zieloną. Przewidywane jest znaczne ograniczenie ilości wody wykorzystywanej w procesach technologicznych oraz nieodnawialnych materiałów w opakowalnictwie. Nie można też zapominać, że przetwórstwo mięsa w Unii intensywnie korzysta z zielonej energii. Sektor ten jest odbiorcą nie tylko energii elektrycznej, ale również energii cieplnej i pary wodnej wytworzonej w wyniku kogeneracji. W Europie powstaje coraz więcej krótkich łańcuchów dostaw energii towarzyszących produkcji mięsa[2]. Jest to kontynuacja bieżącego trendu – w ciągu 7 lat, między 2009 a 2017 r. powstało ponad 11 tysięcy biogazowni rolniczych[3].

Przetwory mięsne z Unii cieszą się doskonałą opinią na całym świecie. Europa jest światowym liderem w zakresie produkcji wędlin i przetworów wysokiej jakości. Bardzo ważna jest też bogata tradycja wyrobu kiełbas – niemieckie frankfurterki, hiszpańskie chorizo, włoskie salami, litewski kindziuk czy polskie kabanosy są unikalne w skali świata. Bardzo dobrą opinią cieszą się też szynki długo dojrzewające z krajów południowej Europy – jamon serrano, szynka parmeńska czy niemiecka szynka szwarcwaldzka. Są to nazwy i smaki rozpoznawane na całym świecie, jednoznacznie kojarzące się z niepowtarzalnymi doznaniami smakowymi. Oprócz świetnej jakości gwarantowanej przez unijny system ochrony dla produktów regionalnych i tradycyjnych wyroby te mają bardzo długą historię, a przepisy są przekazywane z pokolenia na pokolenie od wielu lat. W związku z tak bogatą tradycją produkcji żywności, kuchnia europejska obfituje w bardzo dużą ilość różnego rodzaju wyrobów mięsnych o bardzo dobrej jakości.

W czasach rosnącej popularności produktów niewymagających obróbki przed spożyciem, przetwory mięsne z Unii są świetnym wyborem – nie wymagają dużo przygotowania, są pożywne, mają dobry, naturalny skład oraz są bardzo smaczne.

Zasady etykietowania wyrobów mięsnych w Unii Europejskiej i Ameryce mają dużo podobieństw i są dostosowane do standardów międzynarodowych, w związku z czym w wielu aspektach są zbieżne. Te same przepisy dotyczą minimalnego rozmiaru czcionki przy podawaniu obowiązkowych informacji, prezentację listy alergenów i zakres wymaganych informacji dotyczących wartości odżywczych.

Istnieją jednak pewne różnice, w wyniku których ta sama informacja jest prezentowana inaczej. Dotyczy to przede wszystkim sposobu, w jaki producenci przekazują konsumentom  informację na temat kaloryczności i inne informacje o wartościach odżywczych. W USA etykiety muszą wskazywać liczbę porcji w opakowaniu. Kaloryczność prezentowana jest dla określonych porcji produktu, np. na podstawie liczby plastrów wędlin w opakowaniu  lub liczby porcji danego dania. W UE wszystkie wykazy kalorii są oparte na 100 g lub ml produktu. Różnice występują również w zakresie informowania o zawartości soli – w UE wartość ta podawana jest w gramach na 100 gramów produktu, podczas gdy w USA wartość ta podawana jest w ilości sodu w miligramach na jedną porcję.

Również barwniki i dodatki są prezentowane w różny sposób na obydwu kontynentach. W UE powszechnie stosuje się informacje o nich poprzez stosowny kod składający się z litery E i określonych cyfr. W USA dodatki tego typu nazywane są pełnymi nazwami substancji.

Zainteresowanych kupnem hurtowych ilości mięsa z Unii Europejskiej zachęcamy do kontaktu
z organizacją Meat Importers Council of America z siedzibą w Waszyngtonie. Organizacja ta może dostarczyć wiedzy na temat kierunków importowych mięsa do Stanów Zjednoczonych i Kanady oraz zapewnić dalsze kontakty z poszczególnymi importerami i eksporterami mięsa, w tym z inicjatorami kampanii, czyli Unią Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego. Zachęcamy również do bezpośredniego kontaktu pod adresem info@meatfromeurope.eu. W przypadku zakupów detalicznych – należy kierować się etykietami. Produkty z Unii Europejskiej mają obowiązkowe oznaczenia na opakowaniach informujące o producencie, kraju pochodzenia, zawartości produktu i składzie odżywczym, ponadto są opatrzone etykietami zgodnie z przepisami obowiązującymi w USA i Kanadzie.

Jednocześnie, na stronie US Food and Drug Administration widnieje lista importerów żywności z każdego stanu. Kierując się listą, można zgłosić się do interesującej nas firmy i zapytać o mięso sprowadzane z Unii Europejskiej.

Kanadyjskich importerów mięsa z Unii Europejskiej można znaleźć na rządowej stronie Canadian Importers Database, wyszukując według kraju pochodzenia, produktu lub adresu importera.

Przydatne linki:

Unia Europejska gwarantuje szereg standardów bezpieczeństwa żywności. Intensywna kontrola oraz wysoki poziom obostrzeń poprzez m.in. GMP (Good Manufacturing Practices), GAP (Good Agricultural Practice – for farming and ranching) czy HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Points)[1] są na stałe wpisane w europejską legislację. Wymogi te są powszechne na każdym etapie łańcucha wartości. Każdy z krajów Unii Europejskiej jest też członkiem Codex Alimentarius, odpowiadającego za międzynarodowe standardy w obrocie żywnością[2].

Respektowanie tych wymogów sprawia, że w Unii łatwo jest znaleźć zakłady nie tylko uprawnione do eksportu do Stanów Zjednoczonych, ale również posiadające dodatkową certyfikację odpowiadającą na potrzeby prywatnych odbiorców, takich jak zakłady przetwórcze, hurtownicy czy sieci detaliczne.

Przykładem jest chociażby International Food Standard (IFS) oraz British Retail Consortium (BRC). Bardzo dużo przedsiębiorstw posiada też certyfikację ISO 9000 odpowiadającą za zarządzanie jakością[3]. Warto podkreślić, że prywatne standardy opierają się między innymi na wcześniej wymienionych elementach, wymaganych przez europejskich prawodawców. Jednym z najlepszych dowodów na przykładanie uwagi do certyfikacji jest system Global GAP, gdzie europejskie podmioty stanowią aż 58% wszystkich podmiotów certyfikowanych w Global GAP[4].